Takie relacje chyba lubię najbardziej! Kiedy po pierwszym, takim sobie zetknięciu z daną restauracją – przychodzi kolejne – zdecydowanie lepsze. Tak było też w przypadku lokalizacji, o której opowiadam w rolce!
PS. Skleroza nie boli, ponieważ rolka czekała na publikację od daaaaaaawna i niestety o niej zapomniałem… A to miejsce zdecydowanie zasługuje na miłe słowo na moim profilu.
Jedzenie Wrocław , Wrocław śniadanie , śniadanie , gdzie zjeść śniadanie we Wrocławiu , dobre śniadanie , food Wrocław , foodbook, lifestyle Wrocław , gdzie zjeść we Wrocławiu




