Wietnamskie propozycje nie mają się raczej we Wrocławiu zbyt dobrze… A może miały by się lepiej, gdyby trochę częściej i liczniej się otwierały.
Od niedawna działa jednak przyjemna miejscówka, w której możemy ten zalążek Wietnamu lepiej poczuć. To przede wszystkim za sprawą smacznych kanapek banh mi! W menu znajdziecie też kawę z koglem moglem, sporo pozycji z matchą, a nawet mango sticky rice.
To też miejsce zajawkowe, art freakowe, z pozytywną duszą i miłym klimatem. Zdecydowanie polecam Wam sprawdzić. Dajcie znać czy mieliście okazję już sprawdzić tę miejscówkę.
Jamnik, gdzie zjeść we Wrocławiu, dobre jedzenie Wrocław, sprawdzam, kanapki, Wrocław kanapki, wietnamska kuchnia, wietnamska kuchnia Wrocław, foodbook




