Festiwal PasiBrzucha – relacja

Witajcie Smakosze zapraszam na krótką relację z mojego wczorajszego wyjścia na Festiwal PasiBrzucha

Pogoda na szczęście dopisała, mimo że niebo o godzinie 17 całkowicie tego nie zapowiadało. Myślę, że do grona wygranych należały osoby, które wzięły ze sobą bluzy, gdyż było dość chłodno i wietrznie.

O tym, że festiwal cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem, świadczyła ogromna ilość ludzi oraz czas jaki trzeba było przeznaczyć na czekanie w kolejkach. Im bliżej godziny 20, tym dłuższe się stawały. Oceniając moim sprawnym okiem wydaje się, że królem festiwalu okazał się jego organizator czyli Pasibus. Do stanowiska, w którym mogliśmy zamówić festiwalowe burgery ustawiały się ogromne kolejki. Sam spędziłem w niej ponad 30 minut i tyle samo czekałem na odbiór zamówienia.

Podobnym zainteresowaniem cieszyła się większość food tracków oraz stanowiska z piwkiem z browaru Browar Tenczynek czy też z High Octane.

Podczas festiwalu odbył się naprawdę fajny koncert O.S.T.R. Podoba mi się, że organizatorzy sięgnęli po rapera, którego słuchałem jeszcze w czasach liceum. Naszły mnie miłe wspomnienia, publika też dała czadu.

Jeśli chodzi o jedzenie, to jest naprawdę ogromny wybór i każdy smakosz znajdzie coś dla siebie. Ceny są jednak dość wysokie, także może to zniechęcać do próbowania większej ilosci propozycji. 15 zł za frytki, 30 zł za zapiekankę czy 18 zł za kawkę z mlekiem to cenowy standard festiwalu. Takie są niestety realia i taniej chyba nie będzie.

A o to co udało mi się spróbować.

Zacząłem od frytek z batatów od Gruba Panda (15 zł), które okazały się być bardzo smaczne i chrupiące. Wypełniony po brzegi pojemnik ze smażonymi batatami towarzyszył mi w spacerze, który miał zdecydować na co skuszę się dalej.

Wybór padł na wegetariański VEGAN coconut ramen (36 zł) od Ato Ramen Wro, których ramen miałem okazje spróbować pierwszy raz na Gastro Miasto. Tym razem też nie zawiedli. Bulion był delikatny, kremowy i przyjemnie kokosowy, choć może ciutkę za słony. Fajnie chrupał w nim pak choi, drobno posiekana cebulka i podsmażone pomidorki koktajlowe. Jeśli ktoś lubi ramen polecam obie wersje – tą z mięsem i krewetką jak i wegetariańską.

Następnie odwiedziłem food truck Pizzeria Mania Smaku i zamówiłem pizze pepperoni w stylu neapolitańskim (28 zł), która była w punkt wypieczona, z lekko pikantną nutą jaką daje pepperoni. Pizza festiwalowa jest trochę mniejsza od tej podawanej standardowo w lokalach Manii, ale biorąc pod uwagę, że na festiwalu chce się spróbować kilku rzeczy jest to raczej na plus.

Oczywiście na festiwalu należało odwiedzić organizatora czyli Pasibus. Tu zamówiłem spektakularnie wyglądającego burgera specjalnego: Cheese LAVA (36 zł) ze 100% wołowiny, sosem bbq, duszoną czerwoną cebulą, cynamonem i chilli, serem cheddar, podwójnym grillowanym boczkiem i polewą serową. Burger był całkiem smaczny, ale bułka była zdecydowanie zbyt sucha. Nie pomógł nawet roztopiony ser którym była oblana. Na plus super fuzja smaku słodkiej cebuli i cynamonu. Biorąc pod uwagę że w kolejce trzeba było stać ponad 30 minut i drugie tyle czekać na zamówienie to nie wiem czy aż tak warto.

Na festiwalu można było spróbować jeszcze jednego festiwalowego burgera: CBDEŚCIAKA z sosem BBQ z nasionami konopnymi od Alba Hemp i olejkiem CBD, sałatą, serem cheddar, ogórkami małosolnymi, kotletem wege z nasion białka konopii. Wybaczcie, ale nie zmieściłem.

Jak człowiek pojadł to wypada także czegoś się napić. Padło na piwo mango z High Octane (13 zł). Nie za słodkie, mega przyjemne w smaku i nie za mocne.

Podczas festiwalu towarzyszyła mi również kawa z monko caffee (18 zł), ktora trochę pobudziła mnie po ciężkim tygodniu.

Jeśli ktoś nie mógł wczoraj przyjść na festiwal polecam się wybrać dziś lub jutro. Czeka na Was wiele atrakcji, muzyka, pokazy stand upu, koncerty, naprawdę dobre jedzenie i co najważniejsze – mile spędzony czas.

Pasibus po raz kolejny stanął na wysokości zadania organizując to wydarzenie więc jestem pewien, że nie zawiedziecie się, a każdy znajdzie coś dla siebie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Don't Miss! random posts ..