Miejsce, które dzisiaj odwiedzimy przeszło sporą metamorfozę i zmieniło się w nim praktycznie wszystko. Wszystko oprócz fundamentu, którym wciąż jest piwo. Czy wnętrze i klimat panujący w środku rezonuje z tym złocistym tematem przewodnim oraz hasłem “pub”? W moich oczach trochę nie do końca…
PS – Z tą kuchnią polską z twistem i w nowoczesnym wydaniu nie żartuję… Robi się to powoli trochę męczące. Postawiłem ostatnio tezę, że wrocławska scena gastro jest nudna jak flaki z olejem i na ten moment nie widzę ani powodów, ani nadziei, by się to zmieniło. Do grona włoskiej pizzy, kraftowych/rzemieślniczych burgerów i kebabów, które otwierają się na każdym kroku dołącza polski twist. Ja już mam nim mocny przesyt… Też macie podobne wrażenia? Dajcie znaka w komentarzu.
restauracja Wrocław | co robić we Wrocławiu | jedzenie Wrocław | pub Wrocław, obiad We Wrocławiu, obiad Wrocław , Wrocław, , jedzenie we Wrocławiu, co zjeść we Wrocławiu, gdzie jeść Wrocław, najlepsze jedzenie Wrocław, foodbook, jedzeniowy vlog, street food Wrocław, food porn, food travel , Wrocław, kawiarnia Wrocław, napoje bezalkoholowe, jedzenie w ciągu dnia vlog, co robić we Wrocławiu, miejsca we Wrocławiu, atrakcje Wrocław, test jedzenia,





No ja niestety po pierwszym dobrym wrażeniu przy drugiej próbie wpakowałam się na minę. Zarezerwowaliśmy dużą grupą termin na miesiąc przed i na 3h przed naszym przybyciem odwołano nam rezerwację. Kilka osób z poza Wro i zostaliśmy na lodzie. Z takim podejściem do klienta to nie wróżę długiej historii na wrocławskim rynku gastro.