„ALL YOU CAN EAT” – opcje tego typu widocznie cieszą się coraz większą popularnością. Zasady są proste – płacisz raz i jesz ile chcesz. I to wydaje się być ciekawą opcją, o ile oczywiście nie traci na tym jakość. Miałem okazję sprawdzić kolejne miejsce, które działa z taką akcją.
Tym razem w temacie sushi. Nie ukrywam, że mam mieszane uczucia i o większości swoich spostrzeżeń mówię w materiale. Nie mówię, że to było niedobre, ale brakowało tej różnorodności, ciekawych propozycji, no i chyba gołym okiem widać jak rolki mocniej wypakowywane są ryżem i warzywami – kosztem ryb i owoców morza.
Rozczarowanie jest tym większe, że zarówno stand przed lokalem jak i wideo na IG restauracji sugeruje, że w tej opcji możemy zjeść zarówno nigiri jak i rolki w tempurze… Taki sushi bufet działa od poniedziałku do piątku w godzinach 13-17. Płacimy 120 zł i mamy 1,5h godziny na szamę. Jednak jeśli chcemy skorzystać z niego o 16, to już te pół godziny jest zabierane.
Mogę wręcz rzucić tezę, że po godzinie 16 po prostu się z tego nie opłaca korzystać, bo co to za fun jeść pod taką presją czasu. Ja już bym tu na pewno nie wrócił, ale jestem ciekaw też Waszej opinii.
Zdarza się Wam korzystać z rozwiązania „all you can eat”. Dajcie znaka w komentarzach.
Sushi Wrocław | sushi | gdzie zjeść we Wrocławiu | jedzenie Wrocław | obiad Wrocław | lunch Wrocław | restauracja Wrocław | sushi we Wrocławiu | co robić we Wrocławiu | all you can eat sushi | gdzie na ramen we Wrocławiu | all you can eat Wrocław | all you can eat | sushi Wrocław




